Wersja mobilna

Logo

Szukaj

Historia Grupy Kęty

Entuzjazm, inwestycje, profesjonalizm

Historia

Grupa Kęty 1953-2013

O wybudowaniu fabryki aluminium w Kętach zadecydował przypadek, szczęśliwy zbieg okoliczności. Otóż w 1949 roku inżynier Władysław Remin absolwent Politechniki Wiedeńskiej otrzymał z Centralnego Zarządu Przemysłu Metali Nieżelaznych - po uprzedniej uchwale Ministerstwa Hutnictwa i Centralnej Komisji Planowania Gospodarczego – zadanie wyszukania odpowiedniego miejsca pod przyszły zakład przetwórstwa aluminium.

Jego powstanie miało być elementem szerszej koncepcji stworzenia i rozwoju przemysłu aluminiowego w Polsce; zgodnie z ministerialnymi założeniami zakład miał produkować stopy odlewnicze, wyroby walcowane, wyroby wyciskane i ciągnione, a także folię aluminiową i wlewki okrągłe dla prasowni. Jak wspominał nieżyjący inż. Władysław Remin, generalny projektant i pierwszy dyrektor, u którego mieliśmy okazję gościć w jego domu w Brennej w 1997 roku, zakład miał powstać gdzieś między Śląskiem a Krakowem. Odpowiedzialny za inwestycję inż. Remin jeździł miesiącami po okolicy i szukał właściwego miejsca: w rejonie Dębicy, Trzebini, Andrychowa, Żywca. Niestety na próżno; sfrustrowany i zmęczony tracił już nadzieję, gdy pewnego dnia jego kierowca, kęczanin z urodzenia i zamieszkania, niespodziewanie zagaił: „Dyrektorze jeźdźmy przez Kęty, może tam pan coś znajdzie”. Pojechali i zobaczyli... idealne tereny pod przyszłą fabrykę – krajobraz podgórski, grunty o dużej wytrzymałości, dużo czystej wody oraz czyste powietrze, które miało szczególne znaczenie przy produkcji folii. Według ekspertów tego wszystkiego potrzebował duży zakład przetwórstwa aluminium.

Od pamiętnego wyjazdu inż. Remina w okolice Kęt, karta historii zakładu, będąca częścią większej historii przemysłu aluminiowego w Polsce, zapisywała się konkretnymi wydarzeniami. Budowa fabryki rozpoczęła się wiosną 1950 roku. Pod przyszłe obiekty zarezerwowano przeszło 50 hektarów ziemi. W ciągu trzech lat powstały pierwsze budynki i hale produkcyjne. Inwestycję ważną dla polskiej gospodarki, które potrzebowała aluminiowych stopów odlewniczych, chciano jak najszybciej oddać do użytku. Dlatego pod naciskiem ówczesnego Ministerstwa uruchomiono pierwszy piec indukcyjny do topienia aluminium i jego stopów w Odlewni będącej w trakcie budowy i przez to nieposiadającej jeszcze infrastruktury technicznej i socjalnej. Uruchomienie pieca, które miało miejsce 21 lipca 1953 roku uznano za historyczne wydarzenie i przyjęto je w tradycji Zakładów Metali Lekkich „Kęty” jako datę rozpoczęcia produkcji a jednocześnie narodzin zakładu, od której liczy się kolejne jego rocznice.

Blisko pół wieku funkcjonowania zakładu w PRL obfitowało w wiele wydarzeń, począwszy do pionierskich prób uruchomienia pierwszych pieców indukcyjnych do topienia aluminium, opanowania technologii walcowania folii czy uruchomienia pras hydraulicznych poprzez rozbudowę i powstanie nowych wydziałów produkcyjnych (Walcowni Folii II, Prasowni II, Oddziału Przerobu Złomu) a skończywszy na rozwinięciu produkcji grzejników aluminiowych, które rozsławiły Kęty na całą Polskę (w ciągu 15 lat wyprodukowano 1 milion grzejników). Co by nie mówić o tym okresie i jakby nie patrząc na sposób funkcjonowania i rozwój ZML Kęty - jedno nie podlega dyskusji. Po II wojnie światowej w Kętach powstał duży zakład przetwórstwa aluminium, będący od początku swojego istnienia ważną częścią rozwijającego się dopiero przemysłu aluminiowego w Polsce. Zakład odegrał więc nie tylko ważną rolę w tworzeniu infrastruktury państwa polskiego ale był niezwykle ważny dla samego miasta Kęty, rozwoju jego kultury i co najważniejsze przez lata wpływał i stymulował poziom życia mieszkańców w tym regionie.

W 2003 roku zakład świętował 50-rocznicę istnienia. Pół wieku tradycji to w polskich warunkach dużo, ale wciąż mało w porównaniu z europejskimi firmami branży aluminiowej z Niemiec, Włoch czy Francji, których tradycje sięgają końca XIX wieku. Pracownicy dawnego ZML Kęty i dzisiejszej Grupy Kęty potrafili jednak nadrabiać zaległości i szybko się uczyć, dzięki czemu niebywale skrócili techniczny i technologiczny dystans dzielący ich firmę od europejskiej czołówki. W przyszłym roku Grupa Kęty będzie obchodzić kolejną okrągłą rocznicę: 60-lecie istnienia. Choćby po częściowych wynikach finansowych za rok 2012 oraz realizowanych inwestycjach widać, że Jubilat jest w życiowej formie. Spodziewa się rekordowych przychodów ze sprzedaży (1,51 mld zł) oraz 223 mln zł EBITDA (zysk z działalności operacyjnej powiększony o amortyzację). A do 2015 roku - zgodnie z przyjętą strategią rozwoju – firma chce zwiększyć sprzedaż do 1,9 mld zł i  EBITDA do 325 mln zł. 

Bardzo ciekawa i bogata historia zakładu, która została opisana w książce „Na aluminiowym szlaku”, dzieli się jakby na trzy okresy. Naznaczone są one z jednej strony wydarzeniami historycznymi do II wojnie światowej, których zamknięciem są zmiany ustrojowe w Polsce w 1989 roku, a z drugiej strony piętnem silnych i dynamicznych osobowości menedżerów, którzy, kierując Grupą Kęty i jej grupą kapitałową przez ostatnie 20 lat, sprawili, że stała się ona prawdziwym potentatem, renomowaną marką na polskim rynku, europejską firmą współpracującą z największymi międzynarodowymi koncernami. 

Pierwszy okres w historii zakładu przypada na lata 1953-1989. W tym czasie ZML Kęty – podobnie jak setki innych państwowych zakładów – rozwijał się w oparciu o centralny system zarządzania, pozyskiwał w miarę możliwości środki finansowe na nowe inwestycje i zyskiwał na znaczeniu jako strategiczny zakład branży aluminiowej. Gdy jednak doszło do zmian ustrojowych i firma musiała się zmierzyć z wolnym rynkiem, krajową i zagraniczną konkurencją, okazało się, że dotychczasowa struktura zarządzania oraz model przedsiębiorstwa są mało efektywne. Zakład musiał przejść bardzo uciążliwą kurację, aby móc normalnie funkcjonować, zarabiać, tworzyć nowe miejsca pracy. To nie było łatwe, co pokazała dobitnie historia innych państwowych firm, które z różnych powodów nie potrafiły się dostosować do nowych wymogów gospodarki wolnorynkowej i w efekcie zniknęły z gospodarczej mapy Polski. 

Kęty miały jednak szczęście do menedżerów; energicznych, z wizjami i pomysłami na biznes. To w dużej mierze dzięki nim nie podzieliły losu innych, podobnych sobie firm. A wręcz przeciwnie - firma ku zaskoczeniu wielu wyrosła na lidera w swojej branży i ma dzisiaj opinię jednej z najlepszych firm produkcyjnych w Polsce: zasobnej, doinwestowanej, innowacyjnej, z perspektywami na przyszłość. Pierwszym takim „opatrznościowym menedżerem”, który przestawił zakład na nowe tory i poprowadził go ku nowym wyzwaniom był Jan Kryjak. W 1993 roku objął funkcję prezesa zarządu i przez dwanaście lat kierował firmą twardą ręką, przeprowadzając ją przez rafy prywatyzacji i bardzo trudny proces restrukturyzacji. Szczególnego znaczenia dla przyszłości zakładu nabrały za jego kadencji dwa wydarzenia. Pierwsze to kupno – przy aktywnym udziale nowego właściciela, amerykańskiego funduszu Enterprise Investors będącego przez 7 lata największym akcjonariuszem spółki znaczącego pakietu akcji (46% udziałów) Metalplast-Bielsko. Dzięki tej transakcji ZML Kęty wszedł w bardzo perspektywiczny, co widać znakomicie po latach, obszar przetwórstwa aluminium. Dzisiaj spółka Aluprof będąca prawnym następcą Metalplast-Bielsko idealnie wkomponowuje się w nowoczesną strukturę Grupy Kapitałowej i stanowi jej jeden z najważniejszych filarów odpowiadający już za jedną trzecią przychodów ze sprzedaży. 

Drugim kluczowym wydarzeniem było podjęcie odważnej decyzji o kupnie działki i budowie - co nie budziło wówczas aplauzu związków zawodowych i samych pracowników - nowej fabryki opakowań a jakiś czas później również prasowni w specjalnej strefie ekonomicznej w Tychach. Kontrowersyjna z punktu widzenia lokalizacji i zatrudnienia (pracownicy musieli dojeżdżać z Kęt do Tychów, zatrudniano także pracowników ze Śląska)okazała się jednak bardzo korzystna ekonomicznie, bo działające tam spółki mogły przez 16 lat korzystać z ulg podatkowych (z tego tytułu zaoszczędzono już około 66 mln zł). O Tychach dzisiaj mówi się, że to drugie Kęty. Faktem jest, że działają tam dwie najbardziej nowoczesne dywizje reprezentowane przez spółki Alupol Packaging i Aluform, które posiadają bardzo zaawanasowane technologicznie linie produkcyjne, urządzenia i maszyny, a zgromadzony majątek wart jest setki milionów złotych. 

Opisane wydarzenia mające miejsce w latach 90-tych poprzedniego wieku wyznaczyły pośrednio nowe kierunki rozwoju Grupy Kęty. Od siedmiu lat realizuje je z determinacją i sukcesami Dariusz Mańko, pochodzący z Wielkopolski menedżer młodego pokolenia z doświadczeniem pracy w europejskim koncernie w 2005 roku sformułował własną strategię rozwoju podkreślającą znaczenie umiędzynarodowienia firmy. 

Wejście Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku niewątpliwie pomogło w jej realizacji, a Prezes Mańko własne słowa szybko przekuł w czyny. W ciągu kilku lat stworzył na bazie dwóch połączonych firm: Metalplast-Bielsko oraz Aluprof Opole międzynarodową sieć sprzedaży systemów aluminiowych i roletowych obejmującą spółki w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Rumunii, Czechach, na Węgrzech i Ukrainie. Dzięki niej sprzedaż eksportowa dynamicznie wzrosła (na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat o 1200%) a jej wartość w 2011 roku wyniosła ponad 150 mln zł. Dzisiaj marka Aluprof jest rozpoznawalna nie tylko w Polsce i jest kojarzona z wysoką jakością, atrakcyjną ceną, dobrym serwisem. Efektem takiego postrzegania produktu przez architektów czy inwestorów są setki, jeśli nie tysiące realizacji obiektów w systemach Aluprof w Polsce i poza jej granicami. Wśród najbardziej prestiżowych są wieżowce (Sky Tower), hotele (m.in. Hilton w Polsce i na Ukrainie), parki naukowo-technologiczne (m.in. Gdynia), centra rozrywki i handlu (największe miasta Polski), stadiony piłkarskie (PGE Arena w Gdańsku).

Podobną drogą rozwoju poprzez wzrost eksportu podążają także dwa pozostałe biznesy – Segment Wyrobów Wyciskanych i Segment Opakowań Giętkich, które rozwinęły współpracę z międzynarodowymi koncernami, stając się dla wielu z nich kluczowymi dostawcami. Na przykład spółka Alupol Packaging drugi raz z rzędu otrzymała tytuł „Najlepszego dostawcy opakowań giętkich do europejskich zakładów Nestle”, światowego koncernu działającego w branży spożywczej. W efekcie takich działań eksport stanowi dzisiaj ponad 30% w ogólnej sprzedaży Grupy Kęty, a wyroby spółek wchodzących w skład Grupy Kapitałowej docierają do 42 krajów na 6 kontynentach. 

Kadencja prezesa Mańko to także okres nieustannych inwestycji. W ciągu ostatniej dekady wydano na nie 900 mln zł. Wielkie inwestycje miały miejsce we wszystkich biznesach. Opakowania po pożarze w 2006 roku nie tylko odbudowały własny potencjał produkcyjny, ale znacznie go rozbudowały, stając się jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie zakładów produkcji opakowań giętkich w Europie. Z kolei wyroby wyciskane wzbogaciły się o nowoczesne prasownie na Ukrainie i w Kętach, które ściśle współpracują z nowopowstałym w Kętach Centrum Badawczo-Rozwojowym. Obie inwestycje, tj. prasownia w Kętach i CBR były w połowie finansowane ze środków Unii Europejskiej. Swój boom inwestycyjny przeżywa także Segment Systemów Aluminiowych, który wzbogacił się m.in. o halę produkcyjno-magazynową wraz z innowacyjną linią technologiczną do produkcji aluminiowych skrzynek na rolety, nowoczesną lakiernię proszkową oraz będące w trakcie realizacji automatyczne centrum magazynowo-logistyczne. Podobne zmiany mają miejsce w Metalplast-Stolarka, który dysponuje już nowoczesnymi obiektami produkcyjnymi w Goleszowie i dalej rozwija swój potencjał. Podobną drogą rozwoju podąża Metalplast Karo Złotów stawiający na automatyzację produkcji, rozwój i nowoczesność. Pozytywnym efektem towarzyszącym nowym inwestycjom jest tworzenie dla pracowników lepszych warunków pracy. Ten proces obejmuje całą Grupę Kapitałową i świadczy o tym, iż standardy pracy ulegają ciągłej poprawie. 

Podobnie jak kiedyś, tak i dzisiaj solą firmy są ludzie: pracowici, odpowiedzialni, kompetentni, otwarci na naukę i zmiany. To oni w przeszłości swoją pracą przesądzili o tym, iż Kęty stały się ważną częścią polskiego przemysłu aluminiowego. Dzisiaj nowe pokolenie pracowników pokonuje kolejne bariery i podejmuje nowe wyzwania w zjednoczonej już Europie. Jednym z najważniejszych zadań jest tworzenie innowacyjnych produktów. Grupa Kęty, posiadając nowoczesne technologie i linie produkcyjne oraz odpowiednie zaplecze badawczo-techniczne, może odgrywać w tym względzie znaczącą rolę i być dla innych polskich firm przykładem do naśladowania. 

Dobre perspektywy Grupy Kęty oznaczają także pomyślność dla miasta Kęty, które dzięki obecności tak dużego zakładu i pracodawcy może lepiej realizować własne zadania i inwestycje służące jego mieszkańcom.  

Zobacz także



Newsletter

Formularz newslettera

Jeśli chcesz być na bieżąco i otrzymać najnowsze wiadomości na swój adres e-mail, wypełnij poniższy formularz.

Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie moich danych osobowych przez Grupę Kęty S.A. z siedzibą w Kętach, ul. Kościuszki 111, w celu komunikacji związanej z użytkowaniem serwisu www.grupakety.com oraz do celów marketingowo-reklamowych związanych z ofertami ww. wydawnictwa. Dane będą chronione zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych (DzU nr133 poz.883 z 1997 r. z późniejszymi zmianami).